Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Dzisiaj jest 27 kwie 2018, 10:12



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 13 maja 2012, 02:50 
Władca Ostateczny
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 16:31
Posty: 1180
Lokalizacja: Miami, Floryda
Ojciec księżniczki Diany jest umierający i prosi Xenę aby pomogła jego córce objąć włądzę. Wtedy pojawia się człowiek imieniem Agis, zamierzający przejąć władzę. Ma po swojej stronie Meg - wyglądającą identycznie jak Xena i Diana. Prawdziwa księżniczka oraz Gabrielle i Joxer zostają wtrącone do więzienia, a Meg obejmuje władzę jako Diana. Xena musi rozplątać całą skomplikowaną sytuację...

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 24 lip 2013, 10:11 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Bardzo dobry odcinek. Uwielbiam każdą scenę z Gabrielle w lochu, dwie dodatkowe "Xeny" z 'round killing thing' i 'shamrock' zamiast chakramu, Meg śpiewającą kołysankę o 99 butelkach z piwem i tekst Xeny do Joxera: 'are you suicidal?!'

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 31 lip 2013, 09:29 
Miłośnik Chleba Orzechowego
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 21:24
Posty: 3118
Lokalizacja: Amphipolis
ta kołysanka jest niezapomniana :D

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 31 sie 2013, 15:09 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
przecudowny odcinek komediowy, więc narzekania raczej nie będzie, niezmiernie mi przykro :P

Choć zaczyna się niezbyt fajnie, wiemy, że później będziemy mogli oglądać jeden z lepszych odcinków tego sezonu. Zapoznajemy się ze smętną historią króla, który właśnie leży na łożu śmierci i jego córki, Diany - sobowtóra Xeny, która ma przejąć panowanie, kiedy on wreszcie umrze. Robi się smutno i rzewnie, ale po chwili pojawia się JOXER.
I choć nie przepadam za tym panem, bo zarywa do Gabi, przyznać muszę, że bywa przekomiczny. Jego historia o walce z Cal jest po prostu pro :)
A wejście Gabby i jego urocze: Hi Gabby! Oraz jej zachęcanie do kontynuowania historii zwycięstwa nad C. - boskie.
Urocze jest to, jak G. próbuje bronić honoru swojej kobiety ;) Biedactwo, jest zazdrosne, gdy słyszy o domniemanej przygodzie J i X. :(

I oto pojawia się Meg! Chyba najzabawniejsza epizodyczna postać serialu!
Scena, kiedy chowa sobie srebrne łyżeczki w cycki po prostu wymiata :)
Wg mnie Lucy najlepiej spisuje się właśnie w wersji komediowej. Jej kreacja Meg to po prostu mistrzostwo świata.
Kolejna scena - pojawienie się Gab w zamku i dezorientacja Meg - kim do cholery jest ta wrzeszcząca blondyna z patykiem?
Przybiega bez zapowiedzi i robi scenę zazdrości. Podejrzane.
Dlatego też Meg-Xena kazała wrzucić "gadatliwą idiotkę" do lochu :)
Pięknie zagrane przez LL i ROC :D

Tutaj mała dygresja... Jebłam jak zobaczyłam tłumaczenie tytułu: Wojowniczka... Księżniczka... WEDROWCZYNI... :D hahahahahha

Następna warta uwagi rzecz to Gabby w lochu:
G: Gadatliwa idiotka? Może to jakiś zaszyfrowany przekaz? Może coś oznacza? Może mam ją zabić?
<zranione uczucia biednej Gab... nie powinniśmy się śmiać. Jej BFWB właśnie wrzuciła ją do lochu bez słowa wytłumaczenia. I nazwała gadatliwą idiotką. Serduszko małej Gab pewnie pęka>

Miny Meg są wprost przezabawne ;) Urzeka mnie, jak próbuje uwolnić się od jęczącej Gabrielle. W każdym razie zastanawia mnie, jakim cudem G nie poznała swojej X. Jeżeli są soulmejtsami to powinna to czuć, prawda?
A nie dać się oszukać pierwszej lepsze... jak to było? Ah, WĘDROWCZYNI ubranej w ciuszki jej dziewczyny i z drewnianym okrągłym czymś przy pasku.

I później powjawia się prawdziwa Xena <3
O której panowie w karczmie zdązyli już rozpuścić ciekawe plotki :)
Jednak jak wiadomo, serce wojowniczki nalezy do jednej osoby i nie jest nią wcale Joxer.
Pyta o swoją Gabby, a jeden z panów, którego spławiła stwierdza:
Wczoraj stąd odeszła. Ale nie ma powodów, żebyś była sama, kiedy wokoło pełno dobrych zdrowych chłopaków, jak my. DAJ BUZI!
Panowie dostają z pięści w śliczne twarzyczki i pojawia się kolejny absztyfikant:
X: oh, i take you're not looking for a kiss?
A: no, i want your heart
X: you're not my type.
<tak, zastanawiamy się, kto w taki razie jest...>
Pan absztyfikant zostaje subtelnie sprowadzony na ziemię (i to dosłownie) ognistym podmuchem. I wcale nie mam na myśli tego, że Xena jest hot. Wiemy, że jest hot. Ale panu dostało się strumieniem ognia po twarzy. Ha, pamiętaj, że o serce Wojowniczej Księżniczki nie jest wcale tak łatwo!

Mnie rozkłada na łopatki jedna z kolejnych scen, gdy Meg ćwiczy przed lustrem udawanie Xeny i robi mieczem w powietrzy wielkie Z :D jak Zorro nie przymierzając :D
A później przychodzi Joxer :D któremu próbuje się dobrać do spodni :D

Joxer jest jednak silny, ale myli później Meg-Xenę z Dianą i ląduje razem z Gab w lochach.
Prawdziwa Xena dociera do zamku, gdzie rozmawia z Meg-Dianą (cholera, pogubić się idzie). Tymczasem Gab kombinuje jak wydostać się z lochu i rozmawia z Joxerem na temat jego ostatniego podboju:
J: Dobrą stroną jest to, że Xena jednak nadal coś do mnie czuje.
G: Niemożliwe! Bez obrazy, Joxer... ale ty po protu nie jesteś w jej typie.
<ten sam tekst po raz kolejny. z innych ust. w jakim typie? takim z penisem?>
Kiedy J. napomyka o możliwym ślubie z X Gabielle traci panowanie nad sobą :D wyobrażając sobie ich w roli rodziców. Brrr.

Sceny z kołysanką chyba nie muszę przytaczac? :D
Dla niepogubienia się w fabule dodam jedynie, że jest to Meg-Diana.

Chwilę później pojawia się prawdziwa Xena, którą biedny Joxer myli ze swoją niedawną ekhm... w każdym razie dostaje po twarzyczce dość mocno po złapaniu za tyłek PX.

Oczywiście, jak to PX, od razu pyta o Gabby. Dowiaduje się, że ktoś wrzucił ja do lochu. A nie, sorry, że ona sama wrzuciła ją do lochu O.o

Dalej następuje kolejna komiczna scena, gdy widzimy Gab w lochu, trenującą na worku (sienniku) i próbującą pozbyć się całego seksualnego napięcia. Cóż.
<G. bije siennik>
G: come on, Warrior Princess!
<jebs> <jebs>
<włazi PX>
G: I know what a plan is. Yo're trying drive me INSANE!
<X ze stoickim spokojem>
X: let's go.

i dalej
J: I skąd miałbym wiedzieć, że będzie to prawdziwa Diana?
X: Cóż, jeżeli miniesz kobietę, która będzie wyglądać dokładnie tak jak ja i która spojrzy na ciebie z zaiunteresowaniem tak jak kobieta patrzy na mężczyznę - to ta zła.

Dalej, gwoli ścisłości, pojawia się Xena, przebrana za Dianę, udająca Meg. Czy jakoś tak. W każdym razie odrobina bondage z udziałem Gabby i obie panie zostają zaprowadzone do jaskini, gdzie znajduje się prawdziwa Diana.

Później walka, kolejna intryga i kolejny raz Joxer myli Meg przebraną za Dianę z prawdziwą Xeną przebraną za Dianę. Czy coś takiego.

I Meg przebrana za Dianę atakująca Gab nożyczkami :D by po chwili wcisnąć jej twarz w miskę pełną owoców:
M: eat some fruit, baby!
<fuck yeah>
Troszkę tarzania się po podłodze, troszkę gryzienia, drapania i podduszania później Gab znajduje się z górze :)
Jej dobre serduszko zwycięża. Kochamy ją za to, prawda?
Szczególnie po tym, jak próbuje się tłumaczyć, że robi to tylko dlatego, że Meg wygląda jak Xena. My wiemy lepiej. Po prostu Gabby jest dobrym człowiekiem i wybaczy wszystkim. Nawet wędrowczyni, która podszywała się pod jej BFWB. Bo to Gabby. A teraz jak w troskliwych misiach albo innych teletubisiach: TULIMY! a przynajmniej wzork pod tym tytułem ma Gab.
Żeby jednak nie było do końca smutno i rzewnie (bo nam wtedy też smutno) Meg wplata opowieść o tym, jak to jej ojciec "umarł przy porodzie" :)
Ale i tak nam smutno. Bo Meg miała przykre dzieciństwo. I Gabby też smutno, bo jak już ustaliliśmy ma dobre serduszko i wszystkim współczuje. I chce pomóc. Bo to cóz... Gabby.

Następna warta uwagi scenka to moment, kiedy prawdziwa X zostawia Meg z królem. Cóż, oczywiście Xena jak to Xena, wie, jak to się zakończy. A przebywając z Gabby też nauczyła dawać się wszystkim szansę. To urocze na swój sposób, jak ta twarda kobieta potrafi pokazać swoją bardziej ludzką stronę :)
Po prostu "Postępuj dobrze, a będziesz dobra". Ha. To trochę podsumowuje przesłanie całego serialu. Nie liczy się, kim byłaś. Liczy się przyszłość. A ja daję ci szansę. Dobre. Bardzo dobre.
I Meg uświadamia sobie, kim się stała.

Późniejsze trzy Xeny to dla mnie abstrakcja :D ale genialna scena.

I druga szansa dla Meg. Lubię to :)
Podoba mi się, że oni każdemu pozwalają się zrehabilitować.
Później następuje kilka wzruszających momentów i dzielna trójca może ruszyć w poszukiwaniu dalszych przygód. A nie, wróć. Jeszcze Meg wypadają spod ciuchów łyżeczki a Joxer zmienia zdanie i biegnie za swoją ukochaną :D
współczuję jej - albo była ślepa, albo miała bardzo słaby gust jeżeli chodzi o mężczyzn :D

Lepiej mi wychodzą opisy odcinków, których nie lubię. Albo chociaż z wątkami albo postaciami, których nie lubię. Ha. Bo ja lubie narzekać i to też swojego rodzaju dar. :)
Może uda nam się w związku z tym o czymś jeszcze podyskutować.

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 31 sie 2013, 19:46 
Ukrzyżowany przez Cezara
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 08 lip 2013, 19:26
Posty: 211
Oj tam, oj tam. Nie zawsze trzeba narzekać. Też uwielbiam ten odcinek. LL i ROC wymiatają.
Ten opis jest super ;).
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 31 sie 2013, 23:48 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
Lila pisze:
Oj tam, oj tam. Nie zawsze trzeba narzekać.


jeszcze mnie nie znasz!

Cytuj:
Ten opis jest super ;).


dziękuję.

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 01 wrz 2013, 00:23 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Wiem, że offtopowo, ale chciałaby, zobaczyć Twój opis Married With Fishsticks :D

Odnośnie odcinka - czy tylko mnie irytuje mąż Diany (nawet nie pamiętam imienia)? Jedyna scena, która mi się z nim podoba (z Warrior...Princess), jest w blooperach na yt. ["...and when she takes that dress off..."]

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 01 wrz 2013, 00:35 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
Asia_9 pisze:
Wiem, że offtopowo, ale chciałaby, zobaczyć Twój opis Married With Fishsticks :D


ależ proszę:
T_T
<vomit>
T_T
<vomit>
pojawia się Joxer
<VOMIT><VOMIT><VOMIT>
:)
spoko, dojdziem do tego i napisze z 8 stron ;)

Cytuj:
Odnośnie odcinka - czy tylko mnie irytuje mąż Diany (nawet nie pamiętam imienia)?


po pierwszym sezonie nazywam go "jelonkiem", po prostu ;)

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 14:40 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Hej, a jeżeli się nie mylę, w trakcie tej walki po pojawieniu się trzech Xen, prawdziwa Xena mówi do Gabrieli 'Gab', nigdzie indziej tego u niej nie słyszałam. Ha :D

Ed.: Chociaż nie, chyba jest jeszcze jedno w Many Happy Returns.

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 16:17 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
W jednym z nich na pewno :D Obstawiam to drugie. W sensie - w tym drugim zauważyłam ;)
Ej to fajnie, nie wiedziałam. A to na pewno Xena a nie któraś z tamtych?

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 16:23 
Przyjaciel Eliego
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 21:53
Posty: 1136
Ja gdzieś Gab z ust Xeny niedawno słyszałam, więc musiał to być szósty sezon. ;-)
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 16:25 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
Gdzieś jeszcze chyba mówiła Gabby albo mi się znowu z fanfikami myli.
I tak nic nie przebije "Gabrieeeeeeeeeeeeelle!" :) oj wiecie, o co chodzi :)

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 18:26 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Wydawało mi się, że po tym Gab w tym odcinku było "Get (?) the baby". A w szóstym potem mówiła "Can't believe you did that".

O które Gabrieeeeeelle chodzi? Dużo ich było :P

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 18:53 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
o każde :)
a szczególnie o to, kiedy Gab była w niebezpieczeństwie, a X zaczynała ja wołać :>

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:03 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Czyli jakieś 90% :P
Mnie się podobało Gabwieeeelle, jak Xena była demonem i miała problemy z wymową :D

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:11 
Zagubiony na morzu
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 08 cze 2013, 12:10
Posty: 834
Lokalizacja: Przemyśl
to Gabrieeeele to moje najfajniejsze skojarzenie z Xeną i występuje naprawdę bardzo czesto, w momentach zagrożenia własnie najczęściej. One w ogóle to się w czasie walk nawoływały. Gab również wołała Xene w takich sytuacjach, najczęściej jak coś jej groziło.

Jeśli chodzi o odcinek to ja się gubiłam w tym która jest którą.
Świetna gra Lucy w tych trzech postaciach

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:22 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Ktoś kiedyś określił, że "Gabrieeeeelle" to okrzyk bojowy, a "Xenaaaa" to odzew na tenże okrzyk ;)

Generalnie Lucy musiała grać chyba osiem różnych postaci, bo przecież prawie każda naśladowała dwie inne, nie? ;)

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:27 
Zagubiony na morzu
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 08 cze 2013, 12:10
Posty: 834
Lokalizacja: Przemyśl
to jeszcze lepiej. dlatego pewne się pogubiłam, jak Xena czy Diana musiała udawać tą inną żeby ta poprzednia nie mogła jej rozpoznać. Muszę sobie jeszcze kiedyś obejrzeć i chyba zapisywać, żeby się ne pogubić w tym ;p

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:30 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Xena jako Xena, Meg i Diana
Meg jako Meg, Xena i Diana
Diana jako Diana i Xena

Osiem :)

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:34 
Wdowa
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 12 maja 2012, 17:43
Posty: 5042
Miałam z tym problem jak pisałam opis tego odcinka. :)
Troszczkę mi się myliły i musiałam zatrzymywac ;P
Ale da się ogarnąć.
Asia - faktycznie 8. Mój biedny humanistyczny umysł rozjebany.

Lucy dała sobie radę, bo generalnie wg mnie ona jest stworzona do ról komediowych, w takich się jeszcze sprawdza, gra jakoś przekonująco :)

"Gabrieeeeeelleeeeee" wymiata :)

_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń - wzruszenie ramion.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 17 wrz 2013, 19:40 
Strażnik dusz
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 25 maja 2013, 22:09
Posty: 2618
Lokalizacja: Poznań
Aj, przeliczyłam się. Xena nie udawała tu Diany, tylko Meg udającą Dianę (ciąg dalszy rozjebywania mózgów) :P

_________________
"Xeeenaaa, coming to your town.
Xeeenaaa, don't you wear a frown."

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: [06x2] Warrior...Princess...Tramp...
Post: 03 gru 2013, 10:36 
Płacący długi
Awatar użytkownika
Offline

Rejestracja: 10 lis 2013, 15:33
Posty: 907
Lokalizacja: Wonderland
Kocham ten odcinek. Najlepszy jest Joxer "zalecający się" do Xeny ^^ i bójka Meg z Gab.
I jeszcze genialny shamrock :P

Pamiętam, że jak była nastką, to był mój ulubiony odcinek 2 sezonu ^^

_________________
Dragonlance <3

Jedno jej spojrzenie i miasto leży w gruzach, za to ją wielbią, nie za jej urodę.

Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron